Należę do tych osób, które zawsze są mocno w tyle z anime, serialami i wszelkiego rodzaju mediami. Dopiero w 2022 roku w końcu zaczęłam oglądać Demon Slayer…
W każdym razie! Lepiej późno niż wcale! Bardzo szybko postanowiłam, że chcę zrobić cosplay Tomioki Giyu. Żeby nie robić z tego jednego z tych wpisów na blogu, w których trzeba przeczytać historię czyjegoś życia, zanim dotrze się do sedna, przejdę od razu do rzeczy.
Tomioka w skrócie
- Mundur – strój w stylu gakuran z napisem na plecach, spodnie w stylu hakama, biały pas
- Haori – połowa gładka, połowa z nadrukiem/patchworku pikowanego
- Włosy – duże, puszyste, czarne, z niskim kucykiem
- Stopy – rodzaj owijki/ochraniacza do połowy łydki, skarpetki z podzielonym palcem, sandały
- Broń – miecz z napisem
Polecane narzędzia (poza oczywistymi narzędziami krawieckimi i rękodzielniczymi)
- owerlok – bardzo polecany, choć niekonieczny
- ploter tnący, np. Cricut lub Silhouette, ale można też wyciąć ręcznie
- komputer z oprogramowaniem do obsługi plotera tnącego
Wymagane doświadczenie
- umiejętność czytania wykrojów oraz szycia prostej kurtki i spodni
- podstawowa znajomość luzu i dopasowania odzieży
- umiejętność stosowania lamówki ze skosu
Zacznijmy od munduru.
Kurtka mundurowa
Mundur w Demon Slayer jest czarno-biały i choć stylem przypomina sztywny gakuran, wygląda na luźny i miękki, by postacie mogły w nim walczyć. Przypuszczam, że „tradycyjnie” powinna to być bardzo gęsto tkana bawełna, len lub konopie, ale ze względu na cenę i łatwość użycia zdecydowałam się na gaberdynę.
Gaberdyna ma widoczny splot skośny na prawej stronie, a przy tym projekcie nie chciałam, żeby ten splot było widać, więc użyłam materiału odwrotną stroną na wierzch. Koniecznie uprzedź materiał przed szyciem – zauważyłam, że gdy uprałam kurtkę po założeniu jej na konwencie, czarny kolor lekko puścił, przez co biała lamówka na kołnierzu odrobinę się zabarwiła. Można było tego uniknąć, piorąc tkaninę wcześniej.
Jeśli chodzi o wykrój, to nie jest to bardzo skomplikowany strój i doświadczeni cosplayerzy mogą dostosować inny wykrój albo stworzyć własny od podstaw. Ja, żeby zminimalizować kombinowanie, kupiłam uproszczony wykrój gakuranu od Dr-Cos za 700 jenów. Jest oczywiście po japońsku, ale jeśli szyło się już kilka rzeczy wcześniej, czytanie instrukcji tak naprawdę nie jest konieczne. Do spodni wzięłam ogólny wykrój spodni i go zmodyfikowałam.
(Możesz zauważyć, że mają też dobry wykrój hakamy na spodnie! Nie kupiłam go, bo już wiedziałam, jak zamierzam je zrobić.)
Jeśli korzystasz z wykroju gakuranu, powinnaś go skrócić. Powinien jednak nadal być na tyle długi, by dało się go wciągnąć w spodnie, a jeśli planujesz dodać podszewkę później, zostaw trochę więcej na dolnym brzegu do podwinięcia. Sprawdź też, czy trzeba wprowadzić inne poprawki. Na przykład wykrój, który dostałam, miał szew środkowy z tyłu, który przeszkadzałby napisowi, więc pozbyłam się go, zmieniając plecy na jeden element. (Pamiętaj o usunięciu zapasu na szew!)
Wprowadziłam poprawki i wycięłam elementy, pomijając kieszenie, bo nie pasują do tego kostiumu:
Na tym etapie musisz: 1. złożyć kołnierz, dodać białą lamówkę ze skosu i przeszyć środkiem czarną linię, 2. zdecydować, czy zrobisz prawdziwą kieszeń na piersi, czy udasz ją tą samą lamówką.
Ponieważ cosplaye zawsze są lepsze z kieszeniami, postanowiłam zrobić prawdziwą kieszeń na piersi. Kieszeń na mundurze z Demon Slayer jest umieszczona dość wysoko, więc jej położenie na kupionym wykroju było niewłaściwe i musiałam zaznaczyć je sama, drapując przedni element kurtki na sobie i oceniając na oko, gdzie powinna się znaleźć.
Mam okropną pamięć i za każdym razem, gdy muszę zrobić kieszeń wpuszczaną lub lamowaną, muszę to sobie od nowa sprawdzić.
To jeszcze nie czas na zszycie elementów, bo najpierw trzeba zająć się tym niezwykle ważnym napisem na plecach.
Jest kilka sposobów na dodanie kanji METSU – aplikacja, malowanie, druk, folia termotransferowa. Wybrałam folię, bo mam odpowiednie narzędzia i uznałam tę technikę za łatwą. Przy pozostałych metodach nie byłam pewna, czy uda mi się to zrobić naprawdę schludnie. (A malowanie białą farbą na czarnej tkaninie to po prostu udręka.)
Czas znaleźć sobie dobre, wyraźne zdjęcie kanji:
Wzięłam je, przeniosłam do programu do edycji zdjęć i poprawiłam. Następnie przeniosłam je do programu do obsługi plotera tnącego. Mierząc materiał na plecy i porównując go z materiałami referencyjnymi, uznałam, że napis powinien mieć około 25 cm szerokości, więc tak go dopasowałam. Mój ploter tnący obsługuje tylko szerokość A4, więc konieczne było trochę kreatywnego przestawiania układu.
Testowe wycięcie na zwykłym papierze wyglądało mniej więcej dobrze na moich plecach. Jeśli jesteś większa lub mniejsza, zmień rozmiar kanji i testuj, aż uzyskasz właściwy efekt.
Zadowolona z testu, wycięłam napis z folii do odzieży. Jeśli nie masz plotera tnącego, możesz narysować potrzebne kształty bezpośrednio na zabezpieczonej/błyszczącej stronie folii, wyciąć je ręcznie, a następnie przyprasować. Dla lepszej dokładności wydrukuj projekt na papierze, aby sprawdzić rozmiar, a potem użyj go jako szablonu do przerysowania i wycięcia elementów z folii.
Używając folii do odzieży z domowym żelazkiem, zawsze postępuj zgodnie z instrukcją. Przy projektach z wieloma elementami i wąskimi końcówkami, jeśli musisz doprasować niektóre miejsca po zdjęciu warstwy ochronnej, użyj między nimi kawałka papieru do pieczenia (na moim zdjęciu oznaczony niebieską gwiazdką) – dzięki temu folia nie przyklei się do żelazka. Nigdy nie przykładaj gorącego żelazka bezpośrednio do folii, bo zniszczysz nadruk, materiał, a być może i samo żelazko. Aby ogólnie wyprasować tkaninę na gładko później, prasuj od strony lewej.
Wreszcie nadszedł czas, by zszyć elementy kurtki. Dla wygody noszenia dodałam podszewkę. Nikt jej nigdy nie zobaczy, więc użyłam bordowej, która została z innego projektu.
Użyte przeze mnie guziki są proste, okrągłe, złote. (Powinny mieć jakiś wzór, ale mogę je wymienić, jeśli kiedyś znajdę/zrobię odpowiednie guziki.) Rozmieszczenie guzików różniło się od tego na wykroju, ponieważ ta kurtka była krótsza. Jeśli Ty lub Twoja maszyna do szycia nie czujecie się pewnie przy robieniu dziurek na guziki, możesz to oszukać, przyszywając złote guziki, a pod spodem faktycznie używając zatrzasków. Unikałabym jednak rzepów, bo strój ma wyglądać dość miękko, a rzep zwykle dodaje sztywności. Gdyby to był mundur wojskowy z ciężkiego materiału, byłoby to w porządku.
Na tym etapie zdałam sobie sprawę, że nigdy nie zrobiłam zdjęć samej gotowej kurtki, więc powinnam to nadrobić, ale tutaj masz zdjęcie, na którym widać kołnierz z białą lamówką, kieszeń i guziki.
Następny wpis będzie o spodniach!